Niedzielne popołudnie zamieniło pasymski rynek w prawdziwe, tętniące życiem świąteczne miasteczko. Gdy Burmistrz Marcin Nowociński uroczyście otworzył tegoroczny Jarmark – a chwilę później również lodowisko – wśród mieszkańców i gości dało się wyczuć tę wyjątkową mieszankę ekscytacji, radości i przedświątecznego wzruszenia. Tysiące lampek, zapach żywych choinek, renifery ciągnące sanie i pierwsze kolędy sprawiły, że nawet bez śniegu wszyscy poczuliśmy, że Święta są naprawdę blisko.
Kiermasz pękał w szwach: ciasta, pierniczki, chleby, miody, sery, wędliny, zioła, stroiki, rękodzieło, zabawki, ceramika, biżuteria i dziesiątki innych świątecznych skarbów tworzyły barwną, pachnącą i niezwykle smakowitą mozaikę, która wciągała od pierwszego kroku.
Na scenie emocji było równie dużo — najpierw uczniowie szkół z Tylkowa, Gromu i Pasymia, następnie Chór Kantata, EnCanto, El Canto, Happiness is Easy i Ewolucja. Każdy występ dokładał swoją cząstkę świątecznej energii: raz poruszającej i refleksyjnej, innym razem lekkiej, roztańczonej i pełnej uśmiechu. Publiczność raz milkła, chłonąc muzykę, a raz nuciła razem z wykonawcami.
Podczas zimowych animacji plastycznych — dzieci malowały drewniane choinki, ozdabiały je szyszkami i gałązkami świerku, a także pisały listy do Świętego Mikołaja, przybijając specjalną mikołajową pieczęć. A gdy na rynek wkroczył sam Święty Mikołaj w asyście śnieżynek, dzieci rozpromieniły się z zachwytu. Słodkie upominki, wspólne zdjęcia i spontaniczne uściski tworzyły kadry, które zostaną w pamięci na długo.
To było piękne, ciepłe i pełne emocji spotkanie — jarmark, który nie tylko rozświetlił rynek, ale przede wszystkim rozgrzał serca. Pasym znów pokazał, że potrafi tworzyć prawdziwą świąteczną magię.






