5. edycja letniego święta sztuki w Pasymiu za nami!
Przez dwa niezwykłe dni Pasym żył na granicy rzeczywistości i snu – dokładnie tam, gdzie sztuka uliczna czuje się najlepiej. W przestrzeni miasta pojawiły się ogniste ptaki, wirujący w tańcu ogień, szafy pełne tajemnic, opowieści utkane z barw, mgieł i ruchu. A nawet obrazy, które… ożyły. Dosłownie.
Były zachwyty, emocje, zaskoczenia i szerokie uśmiechy. Było pięknie – inaczej niż zwykle, trochę magicznie, trochę baśniowo.
Pogoda? Bawiła się z nami w najlepsze – raz słońce, raz chmury, raz deszcz. Jakby doskonale wiedziała, że wyzwania tylko dodają nam energii, a zabawa to nasz żywioł.
A teraz najważniejsze: DZIĘKUJEMY!
• Wam – publiczności. Małej i dużej, lokalnej i wakacyjnej, tej przypadkowej i tej, która wpisuje festiwal w kalendarz już w styczniu. Bez Was ta magia by się nie wydarzyła.
• Wam – artystom. Za pasję, wyobraźnię, pogodę ducha i odporność na wszelką niepogodę. Jesteście wielcy.
• Wam – pomocnikom, wolontariuszom i technicznym czarodziejom. Za serce, pracę, cierpliwość i energię, dzięki którym wszystko działało jak należy.
Przez chwilę miasto należało do sztuki – do nas i do Was. I, trzeba przyznać, Pasymowi było z tym wyjątkowo do twarzy.
Do zobaczenia za rok! Może znów spadnie deszcz, może meteor, ale jedno jest pewne: my, Wy, twórcy i radość tworzenia – jesteśmy niezniszczalni. A sztuka, jak mityczny ognisty ptak, odradza się zawsze.






